Moje naturalne kosmetyki pielęgnacyjne | Aga Yoga
4884
post-template-default,single,single-post,postid-4884,single-format-standard,bridge-core-1.0.4,cookies-not-set,qode-listing-1.0.1,qode-social-login-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-12.1.1510928927,qode-theme-ver-18.0.7,qode-theme-bridge,bridge-override,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive
 

Moje naturalne kosmetyki pielęgnacyjne

Moje naturalne kosmetyki pielęgnacyjne

Od dziecka miałam dostęp do wielu kosmetyków. Kiedy byłam nastolatką, czułam się jak w raju – przeróżne kosmetyki na wyciągnięcie ręki – polskie i zagraniczne. Korzystałam, ile mogłam. Nie zdawałam sobie sprawy, ile one mają w sobie chemii i jak ta chemia wpływa na skórę i zdrowie. Wraz z rosnącą świadomością – co jem i czym się smaruję, zaczęłam baczniej przyglądać się etykietom kosmetyków. Analiza doprowadziła mnie do wniosku, że to sama trucizna. Dlatego podjęłam decyzję o samodzielnym przygotowywaniu kosmetyków.

 

Oczywiście nie udało mi się w 100% zrezygnować z gotowych produktów, jednak kupuję tylko wtedy, kiedy nie mam wyjścia. Te kosmetyki, które przygotowuję sama, są tak naturalne, że można je jeść.

 

Pierwszym produktem kosmetycznym jest krem do twarzy, którego używam codziennie. Jego bazą są oleje dobierane sezonowo, w zależności od pory roku. Latem wybieram lżejsze, a zimą cięższe – zawsze tylko odpowiednie do mojej skóry. Nie ma w nim konserwantów ani sztucznych substancji. Krem natłuszcza skórę. Używam go na dzień i na noc.

Po nocy, kiedy moja skóra jest natłuszczona, używam toniku. Jest to mieszanka dobrej jakości octu jabłkowego i wody destylowanej. W zależności jaką chcesz uzyskać intensywność, takie proporcje stosujesz. U mnie na ogół jest 50 ml octu jabłkowego i 200 ml wody destylowanej. Tonik wygładza, nawilża i zamyka pory.

Innym produktem są szampony domowej produkcji. Sama ich nie przygotowuję, bo brak mi cierpliwości i czasu. Korzystam z usług koleżanki, która zajmuje się ich produkcją. Są pakowane w szklane butelki, których możesz użyć kilkakrotnie. Przyzwyczajenie włosów do naturalnych szamponów chwilę trwało. Najpierw musiałam zrobić detox włosów i usunąć z nich np. woski i parafiny dodawane do szamponów komercyjnych. Po umyciu szamponem naturalnym nie stosuje odżywki – nie mam takiej potrzeby. Jeśli akurat nie mam tego szamponu, to kupuję produkt marki Green People, ponieważ mam do niej zaufanie.

Zdarza mi się użyć odżywki na sama końcówki włosów i jest to wtedy produkt na bazie propolisu lub na całe włosy nakładam maskę z oleju kokosowego lub rycynowego.

Poza twarzą i włosami również zęby myję produktem własnej produkcji. To pasta kokosowa. W proporcji 1:1 mieszam olej kokosowy i sodę oczyszczoną oraz dodaję miętowy olejek esencjonalny.

Nowym produktem w mojej naturalnej kosmetyczce jest oliwka magnezowa. Aby ją przygotować potrzebujesz chlorek magnezu, dostępny w aptekach lub sklepach online z odczynnikami chemicznymi oraz wodę destylowaną. Jeśli masz niedobory magnezu, to wcierając tę oliwkę uzupełnisz braki, dostarczając magnez przez skórę. 100 gram chlorku magnezu rozpuszczasz w 100 ml wody destylowanej, lekko ciepłej. Dodałam dla zapachu olejek esencjonalny o zapachu dzikiej pomarańczy. Używam tego zamiast balsamu do ciała.

Mam też olej arganowy jako balsam do ciała i serum pod oczy z oleju arganowego.

Ostatni kosmetyk to odżywka do brwi i rzęs. Mieszam olej rycynowy, witaminę E i odrobinę oleju migdałowego.

 

Sat Nam,

 

No Comments

Post A Comment