Dlaczego noszę mój medalik - osobista historia | Aga Yoga
4825
post-template-default,single,single-post,postid-4825,single-format-standard,bridge-core-1.0.4,cookies-not-set,qode-listing-1.0.1,qode-social-login-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-12.1.1510928927,qode-theme-ver-18.0.7,qode-theme-bridge,bridge-override,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive
 

Dlaczego noszę mój medalik – osobista historia

Dlaczego noszę mój medalik – osobista historia

Ilekroć pokazuję się na live’ach albo w filmach na moim kanale YT, zawsze dbam o to, jak wyglądam. Jestem kobietą – to po pierwsze. Po drugie, jesteście moimi gośćmi, więc z szacunku dla Was, dbam o to, jak mnie odbieracie. Zawsze jednak jestem sobą i dlatego towarzyszy mi pewien drobiazg. Wiele z Was go dostrzega i pyta o niego. Mówię o moim medaliku.

Zanim zostałam mamą, to przez pewien czas nie mogłam zajść w ciążę. Im bardziej chciałam, tym bardziej mi nie wychodziło. Tak to już jest w życiu z wieloma sprawami. Zamiast wyobrażać sobie, że moje dziecko już mnie wybrało i przyjdzie w odpowiednim momencie, to ja całą moją energię koncentrowałam na braku – na myśli „Nie mam dziecka”. I ten brak był dla mnie trudny do zaakceptowania, bo jak sobie coś wymyślę i zapragnę, to chcę mieć od razu.

Pewnego razu wyjechaliśmy z mężem na narty. Znaleźliśmy pensjonat, który nam się spodobał. Weszliśmy z pytaniem, czy są wolne pokoje. Okazało się, że są. I wtedy ja, zupełnie nie wiem dlaczego, zapytałam właścicielkę, czy w tych pokojach jest miejsce dla dziecka. Kobieta odpowiedziała, że tak i bardzo się ucieszyła – nawet mi pogratulowała, bo pomyślała chyba, że jestem w ciąży. Moja reakcja na jej radość była oczywista – zrobiłam smutną minę, bo w ciąży nie byłam. Jej też zrobiło się nieswojo, bo zorientowała się, że mi jest przykro. I co zrobiła? Odeszła na bok i przyniosła mi medalik.  Dając mi go powiedziała, żebym się niczym nie przejmowała. Medalik ma cudowną moc i zaraz sama się o tym przekonam. A ja? Wzięłam prezent, podziękowałam i w duchu machnęłam ręką na „cudowność” medalika. Urlop się skończył, a ja wróciłam do domu będąc już w ciąży. Słowem – medalik zadziałał 🙂

Kilka miesięcy później moi znajomi mieli podobny problem – chcieli mieć dziecko i im nie wychodziło. Już nawet diagnozy lekarskie przekreślały ich szanse na rodzicielstwo. Dałam im medalik, a po kilku miesiącach…? Znajoma była w ciąży.

Po tym zdarzeniu zdecydowałam, że medalik ma iść w świat – niech będzie przekazywany tym, którzy starają się o dziecko. I swoje zadanie kilkakrotnie jeszcze spełniał. Na co dzień noszę kopię, a oryginał czeka na tych, którzy go potrzebują.

Czy działa tylko w przypadku problemów z zajściem w ciążę? Nie. Czegokolwiek pragniesz i o co prosisz z serca, to się spełnia.

Na medaliku jest Maryja z rękami rozłożonymi w naszym kierunku, a z dłoni wychodzą promienie światła. Ideą medalika jest przypomnienie, że światła od Maryi mogłoby być więcej, ale my o to nie pytamy, nie prosimy. Czyli jeśli marzysz, prosisz i wierzysz – to dostajesz. Można to też nazwać prawem przyciągania.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o cudownym medaliku, to wpisz takie hasło w wyszukiwarkę.

Sat Nam,

 

No Comments

Post A Comment