Pytania o medytację | Aga Yoga
3744
page-template-default,page,page-id-3744,bridge-core-1.0.6,cookies-not-set,qode-social-login-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-12.1.1510928927,qode-theme-ver-18.2,qode-theme-bridge,bridge-override,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Pytania o medytację

Dlaczego w kundalini jodze medytujemy przez 40 dni?

Liczby mają moc, tak jak myśli i słowa. Wierzymy w szczęśliwą 7-kę a trzynastka na ogół kojarzy się z pechem. Kiedy zaczynamy przygodę z kundalini jogą, to prędzej czy później trafimy na liczbę 40. Mamy 40-dniowe medytacje lub 40-dniowe krije.

Dlaczego 40-dniowe okresy?

Uważa się, że w tym czasie jesteśmy w stanie zmienić jakiś nasz nawyk – sposób, w jaki coś robimy lub o czymś myślimy. Praktykując uczciwie przez ten okres, mamy olbrzymie szanse na duże, zauważalne zmiany. Warunkiem jest regularna, codzienna praktyka i silne postanowienie zmiany.

W trakcie takiego 40-dniowego cyklu przeżywamy skrajne stany i emocje. Możemy je podzielić na etapy:

  1. Na początku, w pierwszych dniach, rozsadza nas energia i entuzjazm. Jesteśmy pełni nadziei i zapału. Moglibyśmy nie schodzić z maty.
  2. Wraz z upływem dni, kiedy euforia opada. Pozostaje codzienna praktyka, wymagająca od nas systematyczności, być może też wyrzeczeń. Zaczynamy postrzegać praktykę jako nudną, trudną. Wkrada się zwątpienie i zniechęcenie, bo przecież pilnie pracujemy, a efektów nie ma – pozornie.
  3. Około 20-go dnia często przychodzi najsilniejszy kryzys. W czasie, kiedy nam wydaje się, że nie zachodzą w nas żadne zmiany, umysł widzi i czuje więcej niż my. On wie, że dzieje się coś „złego” – coś, co daje nam siłę do wychodzenia poza strefę komfortu, czyli tam, gdzie jest niebezpiecznie. Umysł zachowuje się wobec nas jak nadopiekuńczy rodzic i na wszelkie sposoby stara się nas odciągnąć od dalszej praktyki – dla naszego bezpieczeństwa.
  4. Co z robić z tym kryzysem? Być wdzięcznym, bo to znaczy, że zmiany w nas faktycznie zachodzą. Dostrzeżmy wymówki, które wynajdujemy i zaakceptujmy je, a potem usiądźmy do naszej praktyki. Jeśli umysł zechce walczyć o nas zaciekle i wywoła w nas chorobę, nie ulegajmy – usiądźmy na macie i zróbmy praktykę – krótszą – jednak zróbmy. To będzie nasza walka o nas samych i ugruntowanie zachodzących zmian.
  5. Pamiętajcie, że ulegnięcie wymówkom podsuwanym przez umysł i odstąpienie od codziennej praktyki choćby na jeden dzień, niweczy Waszą pracę. Cały 40-dniowy proces trzeba zacząć od początku. Dlatego, pamiętając o tym, zadajcie sobie pytanie w chwili zwątpienia – czy warto wytrwać, czy lepiej odpuścić?

Co dalej po 40 dniach?

Możemy kontynuować praktykę i przedłużyć ją do 90 dni. Podejmując się zmiany nawyku, uczymy się nowego dla nas sposobu postępowania przez 40 dni. Praktykując kolejnych 50 dni, do 90-ciu, potwierdzamy przed sobą i Wszechświatem, że jest to nasz nowy sposób postępowania, który staje się naszą codziennością. Stopień mistrzowski w życiu z nowym nawykiem osiągamy po 1000-dniowym okresie praktyki. To prawie 3 lata.

Postanówcie, co chcecie zmienić w życiu i wybierzcie odpowiednią dla Was medytację lub kriję i dajcie się porwać na początek 40-stu dniom, które mogą wiele w Was zmienić.

Jak zacząć medytować?

Wyznacz sobie cel, bez niego trudno będzie Cię motywować do regularnej praktyki. Kluczem do sukcesu jest konsekwencja – medytuj codziennie. Możesz siedzieć na poduszce medytacyjnej albo na krześle. Wybierz pozycję dogodną dla Ciebie, tylko pamiętaj, aby plecy były proste. Zaakceptuj przychodzące do Ciebie myśli. Jak to zrobić?

  1. zauważ tę myśl i nazwij ją;
  2. znajdź przyczynę, że o tym akurat myślisz;
  3. powiedz sobie, że akceptujesz tę myśl, ale teraz nie jest jej czas; wyobraź sobie chmurkę i wsadź tę myśl na chmurkę i odepchnij ją od siebie; rób to tyle razy, ile ta myśl, czy inna wróci do Ciebie.

Moment prawdziwego wyciszenia umysłu może trwać tylko chwilę – na początek to i tak dobrze. Z czasem, wraz z praktyką, te chwile będą się wydłużać.

Nie zniechęcaj się, kiedy będzie Ci się trudno zmotywować lub wyciszyć. W takie dni szczególnie potrzebujesz medytacji i wyciszenia umysłu.

Medytacja dla każdej z czakr

Czasem pytacie, czy mogę Wam udostępnić medytację dla każdej czakry. Jak najbardziej – przygotowałam je dla Was. Co zrobić, aby je otrzymać?

Wystarczy, że pobierzesz prezent, który dla Ciebie przygotowałam. 

Czy efekty medytacji są trwałe? Jeśli robię np. na nadmierny apetyt przez 90 dni i problem zniknie, to czy on może kiedyś powrócić?

Medytację w konkretnej intencji wykonujemy z myślą o tym, aby dokonać w nas trwałej zmiany. Jednak samo siadanie do medytacji nie wystarczy. Jeśli masz problem z napadami kompulsywnego jedzenia, to warto przyjrzeć się, co jest ich przyczyną. Warto przemodelować np. pod okiem psychodietetyka dietę, sposób żywienia i jednocześnie pracować z medytacją, która pozwoli dotrzeć Ci do blokad w umyśle i podświadomości. Pamiętaj, że w kundalini jodze minimalny okres, w jakim pracujemy nad zmianą nawyku, to 40 dni. Jeśli problem z jedzeniem jest uporczywy i długotrwały, to być może będziesz potrzebowałą 90 dni na zmianę nawyku. Medytacja nas wspomaga. Medytacja pomaga nam w zmianie, ale nie zwalnia nas z pracy nad sobą. Jeśli zrobiłaś postanowienie, że odstawiasz cukier, to się tego trzymaj – medytacja da Ci dodatkową siłę. Jednak medytacja nie załatwi sprawy, jeśli na poziomie fizycznym nie dokonasz zmiany.

Czy można praktykować dwie medytacje tego samego dnia?

Medytację możemy porównać do kriji albo ćwiczeń fizycznych dla umysłu. Tak samo jak przy krijach – jednego dnia możesz spokojnie robić dwie różne medytacje. Możesz robić nawet trzy, jeśli masz taką potrzebę i czas. Medytacje możesz zacząć w różnym czasie, tzn. najpierw jedną, a drugą za np. 10 dni albo obie tego samego dnia. W zasadzie jest tutaj całkowita dowolność. To, co jest stałe, bez względu na ilość, to regularność w praktyce.

Podejmując się czegoś nowego w pierwszych dniach działamy na fali euforii. Ważne, aby nie brać na siebie zbyt wiele nowego w jednym czasie. Bo za klika dni, kiedy opadną emocje i medytacje staną się mniej ekscytujące, to łatwo możemy popaść w podwójne zniechęcenie. Dlatego na spokojnie, z planerem w ręku, ułóżcie plan – adekwatny do Waszych możliwości czasowych i potrzeb duchowych. Czasem mniej znaczy lepiej.

Jak zorganizować praktykę medytacji, jeśli medytujemy więcej niż tylko jedną medytację?

Można praktykować więcej niż jedną medytację w czasie jednej sesji. Jeśli na każdą z nich zrobiłaś postanowienie na 40 dni, to codziennie przez 40 dni robisz właśnie te medytacje. Pomiędzy medytacjami zrób kilka minut przerwy – niech ta pierwsza ma szansę wejść w Ciebie. Możesz położyć się do relaksacji, zanim zaczniesz drugą. Możesz też jedną robić rano a drugą wieczorem. Ilość intencji jest nieograniczona. Czas wykonywania medytacji jest na ogół określony w jej opisie. 

Co oznacza wskazówka w medytacji, ” Śpiewaj czubkiem języka?”

Bez zapoznania się z oryginalnym opisem medytacji, trudno mi się wypowiedzieć. Najpewniej chodzi o to, aby w tej medytacji każdą sylabę akcentować poprzez dotykanie podniebienia czubkiem języka.

Kończymy praktykę śpiewając raz Sat Nam, czy trzy razy?

Dowolnie – w zależności od potrzeby, jaką masz. W Europie nauczyciele na ogół śpiewają 3 razy, a w Ameryce raz. Rób tak, jak czujesz.

Czy rozgrzewki do medytacji, kryji są konieczne? Jeżeli tak, to dlaczego?

Tak i nie. Czasem warto zrobić rozgrzewkę, bo przygotuje ona nasze ciało i umysł do głębszej medytacji. Nie są one jednak obowiązkowe.

Czy powinnam mieć zawsze intencję? Ważne jest jaka to intencją?

Medytację robimy po coś. Nie chodzi o siedzenie bez celu i odbębnienie kilkunastu minut w pozycji medytacyjnej. Powinno się mieć konkretną intencję. Może być ta sama codziennie, a może być inna. Nie podpowiem Ci, jaka to ma być intencja, bo ona ma być Twoja.

 

Rozpoczynam swoja pierwsza w życiu medytacje, czy przed każdą powinnam robić rozgrzewkę? I czy polecasz jakieś jeszcze ćwiczenia?

Przed medytacją nie musisz robić rozgrzewki. To zależy od Ciebie. Rozgrzewka ma pomóc Twojemu ciału w wytrwaniu w bezruchu, kiedy będziesz medytować. Rozgrzewka też już jest początkiem pracy z energią. Na pewno trzeba się zestroić Adi Mantrą śpiewaną 3 razy.

Rozgrzewka przed medytacją: https://youtu.be/cambBe1V1SQ

Boli mnie kręgosłup podczas medytacji, jest mi też trudno usiedzieć z wyprostowanymi plecami. Co robić? Jak sobie pomóc?

Usiądź na poduszce, zwiniętym kocu, bolsterze albo krześle. Tu właśnie sugeruję rozgrzewkę przed medytacją i praktykę – z czasem powinno być lepiej.

Sign in to the workshop: Journey Through the Chakras
Yes, I want to join the workshop.
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Thank you. Your registration came to me.
Zapisz się na warsztaty Podróż po Czakrach - Warszawa
Tak, Zapisuję się
Dziękuję,cieszę się, że weźmiesz udział w warsztatach
Zapisz sie na warsztaty podroz po czakrach - Poznan
Tak, chcę zapisać się na warsztaty
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Dziękuję, Bierzesz udział w warsztatach: Podróż po Czakrach w Poznaniu
Zapisz się na warsztaty Pokochaj siebie - Warszawa
Tak, Zapisuję się
Dziękuję,cieszę się, że weźmiesz udział w warsztatach
Zapisz sie na warsztaty pokochaj siebie - czakra serca - Poznan
Tak, chcę zapisać się na warsztaty
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Dziękuję, Bierzesz udział w warsztatach
Zapisz sie na Wakacje z jogą we Włoszech, maj - czerwiec 2018
Dziękuję, Twój formularz został wysłany
Chcę otrzymać szczegółowe informacje o kursie online Podróż po czakrach
Dziękuję, Twój formularz został wysłany
Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych w celu otrzymywania newslettera.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie innych informacji marketingowych.
Newsletter

Pozostań ze mną w kontakcie, zapisz się do mojego newslettera z inspirującymi artykułami o jodze i jogowym stylu życia.