Podcast #22: W czym nam pomaga numerologia? Kaja Bochniak i Aga Bera

Sty 8, 2021 | Podcast

Witajcie w podcaście Akademia Kundalini Jogi z Agą. Na dzisiejszy podcast zaprosiłam specjalnego gościa e-numerologię Kaja Bochniak, która zajmuje się numerologią. 

Kaję znajdziesz tutaj:

Instagram: https://www.instagram.com/enumerologia_poznaj_siebie/

Podkast znajdziesz także w: 

iTunes: https://apple.co/3oD6wxb

Spotify: https://spoti.fi/387oF0v

Witam Cię Kaja!

Cześć, witajcie! Witam Cię Aga!

Bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na naszą rozmowę. Rozmawiałyśmy wcześniej na spotkaniu Sat Nam Klubu i rozmawiałyśmy też o Twojej praktyce jogi kundalini. Dzisiaj tak naprawdę skupiamy się głównie na tym, czym Ty się zajmujesz, czyli numerologią. 

Tak.

Powiedz mi Kaja, jak to jest, bo cały czas się zastanawiam, zresztą skorzystałam też z Twojej usługi i było to niesamowite. Dowiedziałam się tam tyle rzeczy takich, które sobie potwierdziłam, ale też i nowych, które pasują do mnie. Jak to jest, że z numerków, z mojego imienia, z daty potrafisz, czy numerologia ma takie informacje. Jak to jest możliwe?

Generalnie ta wiedza jest przekazywana, więc też jest to poopisywane już od dawien dawna. Numerologia pewnie jest tak samo, jak astrologia stara. Po prostu na podstawie pewnych obserwacji były zapisywane kolejne informacje i w ten sposób powstała cała nauka. Natomiast dlaczego w ogóle jesteśmy w stanie coś zaobserwować na podstawie tej daty urodzenia? Jest to po prostu związane z naszą duszą. 

Numerologia wychodzi z podobnego założenia, jak w jodze, że jesteśmy dusza, która schodzi tutaj z określonym celem. Wybieramy sobie konkretne miejsce, gdzie się rodzimy, rodzinę, okoliczności, które będą w naszym życiu się mniej więcej działy po to, że na każde życie wybieramy sobie, co chcemy przerobić, czego się chcemy nauczyć, czy karmę odrobić, czy to ma być fajne, lekkie życie, gdzie łatwiej będzie nam coś osiągać.

To wszystko jest ustalone, zanim my tutaj schodzimy i z numerologii jesteśmy w stanie tyle informacji wyczytać, natomiast tak naprawdę to jest jedna z wielu dziedzin, z których możemy pozyskać o nas informacje. Zajmuje się numerologią, natomiast też chodziłam do różnych innych osób, które zajmują się czy astrologia, czy czytają z aury, z duszy, z różnych źródeł. Te informacje są bardzo podobne.

Numerologia jest jednym z takich sposobów dowiedzenia się trochę o nas. 

Teraz kiedy mówisz o numerologii, można dowiedzieć się o nas przez datę naszego urodzenia, ale tez imię, nazwisko, imię, tak?

Tak, bo to, jakie mamy imię, jakie mamy nazwiska, też nie jest przypadkowe, choć wydaje się, że to tak rodzice wybierają i że oni zadecydowali, nie. To też nie jest przypadek. Tak się mamy nazywać i to tworzy cała nasza osobowość. Wszystkie imiona, czyli na przykład czy jak robimy bierzmowanie, czy zmieniamy z jakiegoś powodu nazwisko, to wszystko ma wpływ na naszą numerologię i może wpływać na zmiany, które odczuwamy w naszym charakterze, sposobie podejścia do życia.

Numerologia ma takie dwa główne źródła, czy podział, jeżeli można powiedzieć. Jest numerologia najbardziej znana u nas w Europie – pitagorejska i ona właśnie została rozpromowana przez Pitagorasa, tego znanego matematyka, o którym uczymy się w szkole. On właśnie jest takim ojcem numerologii, jeśli chodzi o Europę, o nasz świat zachodni.

Jest też numerologia kabalistyczna, która pochodzi z kultury żydowskiej i ona ma swoje źródło w świętych księgach żydowskich, w Wedach, także tam w ogóle uważa się, że to są słowa zesłane od Boga. Są zapisane właśnie w tych świętych księgach. 

Ty też mnie zainspirowałaś do tego, żeby się dowiedzieć, jak ta numerologia w jodze kundalini się ma. Zamówiłam tę książkę, którą mi poleciłeś na święta, od Mikołaja. 

Tę książkę po angielsku? To jest mój nauczyciel Shiv Charan.

Tak. Także też mam nadzieję, bo myślę, że będą to inne zupełnie informacje, które z tych naszych liczb można wyciągnąć. Dla mnie numerologia jest taką trochę podróżą, jaką odbywam w poznawaniu siebie, rozumieniu siebie lepiej, bo nie oszukujmy się, gdzieś w internecie możemy poczytać, że ktoś jest szóstką, ktoś jedynką. 

Możemy sobie nawet policzyć w jakim roku jesteśmy. Jak ktoś się bardziej interesuje, to wie. To są bardzo szczątkowe informacje. To tak samo, jak możemy powiedzieć, że ktoś jest rakiem, ktoś koziorożcem, ale przecież nie jesteśmy tacy sami. Coś nas łączy, zamiłowanie do rodziny albo upartość, ale to nie jest cały nasz charakter. Tutaj w numerologii też tak jest, że oczywiście ta liczba, która jesteśmy sporo mówi, ale bardzo dużo o nas mówi, dzień urodzenia, imiona i wszystkie inne liczby, które się odpowiednio analizuje.

Powiedz mi Kaja, na przykład jest taka sytuacja u mnie. Mój syn Rafaele, ale jak przyjechaliśmy do Danii, to on sam nie chce mówić swojego imienia po włosku, bo jest pół Włochem, ponieważ twierdzi, że tu w Danii nie umieją wymówić jego imienia dobrze, dlatego się przedstawia „Rafael”, a nazywają go „Rafa”, a ja w domu mówię jeszcze na niego „Rafciu”. 

Które byś wzięła pod uwagę jego imię, jakbyś liczyła numerologię? On ma tyle osobowości? Każdy w zależności, kto z nim rozmawia, znaczy, z kim przebywa tym się czuje on. Czyli jak jest ze mną to jest „Rafciu”, z kolegami „Rafa” a w szkole „Rafael”, a we Włoszech „Rafaele”. Czyli ma różne osobowości, czy jak?

Jeśli chodzi o te imiona, co się liczy, to generalnie liczy się to, co jest w dokumentach, czyli to, co jest zapisane urzędowo, kościelne, to są takie rzeczy, które liczą się do naszego obrazu osobowości, natomiast to o czym mówisz, też ma znaczenie, bo my możemy się różnie podpisywać. 

Mieszkając w Danii, zaczynam się podpisywać jakoś, a jak mieszkam we Włoszech jakoś. Ten podpis tez ma znaczenie na nasze życie. To jest, że tak powiem, taki promyczek nadający pewne światło w którąś stronę. Nie jest tak, że będzie kształtował nasz charakter. To ma znaczenie, ale jest bardziej w takiej mniejszości, choć warto harmonijnie używać tego swojego podpisu, czy imienia, ksywki.

Tak samo z moim imieniem – Agnieszka, ale tutaj w Danii zazwyczaj i teraz w jodze też jestem „Aga”, bo pasowało mi bardziej. Stwierdziłam, że nie „Agnieszka”, tylko „Aga”, chociaż powiem szczerze, że jako dziecko nie lubiłam w ogóle imienia „Aga”. Mieliśmy sąsiada, który miał psa i zawsze mówiłam, że „Aga to pies od Cichockich. Nie nazywaj mnie tak”, a teraz jestem Aga.

Wiesz ile jamników ma na imie „Kaja”? 

Tak. No właśnie, dlatego też nie chciałam. Przekonałam się, będąc w Danii. Mój mąż mnie przekonał tym, że jemu się podobało „Aga” i sama spojrzałam na to inaczej. Dlaczego o tym mówię? Bo czuję się inaczej. Czuję się inaczej, jak jestem „Aga”, a inaczej, jak mówię, że jestem „Agnieszka”. Mam takie coś w sobie, że czuję, że inaczej płynie energia.

Być może tak jest. Ma to znaczenie, co wypowiadamy. Sama też wiesz, że wpływa to na medianę. To też jest energia. Jeśli chodzi o numerologię, to bardziej badamy to, w jaki sposób jest cos właśnie urzędowo, albo jak piszemy przy podpisach. W ten sposób analizujemy naszą osobowość.

Powiedz Kaja, co jest bardziej określające naszą osobowość, imię, nazwisko, wszystkie imiona i nazwiska, czy data urodzenia?

Powiedziałabym, że liczba, która jesteśmy, to jest tak 50-60% naszej osobowości. Z imion to jest mniej więcej 1/4. Dzień urodzenia też ma tak z 20%, jakbym tak miała określać procentowo, a reszta to są takie różne okresy naszego życia, w które wchodzimy, jakieś etapy, bo każdy z nas ma 5-6 etapów życia, lata się zmieniają co roku i to nadaje nam pewnych umiejętności, coś może utrudniać, albo daje nam pewne predyspozycje. Te liczby stanowią tą zmienną, która może naprawdę powodować, że bardzo nasz charakter potrafi się zmienić, jak się zmieniają te etapy życia.

Śmieszne jest właśnie apropo tych imion, jak już przy tym jesteśmy to, że pewnie słyszeliście, tak się często mówi, że kobieta się zmienia po ślubie, nie warto brać ślub, a to nie jest wina kobiet, bo zmieniamy nazwisko. Nasza energia się zmienia, to trochę jest taka ruletka. Oczywiście numerologicznie byśmy powiedzieli, że tak ma po prostu być i tę energetykę przyjąć, natomiast jest to ruletka w takim sensie dla tych relacji w związku, bo nie wiadomo jak to nazwisko wpłynie.

Chyba że wiesz, wcześniej sobie policzę, sprawdzę i wtedy podejmę decyzję czy na pewno chcę.

Wiesz, że u mnie jest odwrotnie? Bo u mnie mój mąż przyjął moje nazwisko.

O proszę.

W Polsce jak o tym mówię, to wszyscy się dziwią. Śmiać mi się chce, bo wszyscy mówią, ile będzie miał zmian, wszystkie dokumenty musi zmienić, a jakbym to miała ją zrobić, to by było oczywiste, nikt by do mnie nic takiego nie mówił. 

To była jego decyzja. On nie czuł swojego nazwiska i chciał zawsze zmienić swoje nazwisko i mówi, że przynajmniej ma taką okazję. Teraz jestem ciekawa po Twojej rozmowie, bo chciałabym policzyć jego numer, który miał wcześniej z imienia i nazwiska i teraz nowy.

Co to się będzie działo teraz.

Jaka zmiana. Jeszcze tylko Ci przerwę. Ty na swoim Instagramie, tu od razu wszystkich słuchaczy zapraszam na Instagram Kai dlatego, że jest bardzo ciekawy, jest tam wiele informacji. Teraz kalendarz adwentowy był właśnie z numerami, z cyframi, każdego dnia można było znaleźć swoją cyfrę. Te cyfry można podpisać pod imiona, czy bardziej pod dzień urodzenia?

Dzień urodzenia. To było o tym, jakie cechy nadaje dzień urodzenia, więc jest to, powiedzmy 20-25% naszej osobowości. Oczywiście też jest tak, że te wszystkie ze sobą rezonują, więc jeżeli jakaś liczba daje mi cechy bycia ambitną i w innym miejscu też mamy liczbę, która jest jakaś zarządcza, ambitna, to wiadomo, że te cechy mi się wzmocnią. 

Jeżeli z jednej strony mam liczbę, która jest ambitna, a z drugiej na przykład wrażliwą, bardziej rodzinną, empatyczną, to one będą się trochę niwelować. Nie będę tak silnie ani jednych, ani drugich cech odczuwać. To jest siła tego, że osoba, która (..) że przyjdziecie do mnie i zrobię Wam analizę. Potrafię powiedzieć, gdzie, która liczba i jak na siebie wpływa. W ten sposób dostaniecie ten opis siebie. W internecie jest bardzo dużo informacji, ale czasami trudno jest sobie poskładać, plus wielu rzeczy tam nie ma, bo jest to wiedza z książek, czy z kursów, czy też z doświadczenia po prostu.

Jak robisz taką analizę, to analizujesz imię, nazwisko i wszystkie imiona i daty z urodzenia?

Tak, datę i jeszcze jest coś takiego jak karma imienia i nazwiska. Tu co 9 lat jesteśmy w stanie określić właśnie jakie rzeczy mają na nas wpływ. Naprawdę jak się tak głęboko wejdzie i przeanalizuje, to tam znajdują się odpowiedzi na pytania. 

Pamiętam jedną taką analizę z klientką, która po całej analizie powiedziała, że ma pytanie „Mam wrażenie, że odkąd urodziłam dziecko, to stałam się taka napięta, zasadnicza”, to było małe, roczne, dwuletnie dziecko. Ja patrzę na te wszystkie liczby, bo ona mówi „to chyba dlatego, że ten poród był taki ciężki, nie mogę się z tego otrząsnąć”. Dla mnie tam była bardzo gotowa odpowiedź, że nie, tu chodzi o to, że w momencie urodzenia dziecka, jej się uaktywniły pewne programy, których nie miała bez dziecka. To poczucie odpowiedzialności, bycie zasadniczą. To jest tak silne, że potrzebuję być tą matką, że sama sobie to narzuca. Jak my mamy taką wiedzę o sobie, że sobie uświadamiamy, skąd pochodzą te nasze rzeczy, to zupełnie inaczej się z tym pracuje. 

Moim zdaniem jest taki proces nawet psychologicznie opisany, że najpierw jest świadomość, czyli zdajemy sobie sprawę, że jakaś jest trudność, problem, coś odkrywamy. Teraz zwykle to akceptujemy, myślimy, że skoro to z tego pochodzi, to rozumiem, co tu się dzieje, dlaczego tak reaguję. To daje już dużo większy spokój. Potem możemy podjąć decyzję, co z tym robimy, czy dajemy sobie spokój i niech jest, jak jest, czy chcemy z tym popracować. 

Numerologia jest takim naprawdę fajnym narzędziem do tego, żeby zacząć i zdiagnozować różne rzeczy, które u nas są w charakterze, z którymi mierzymy się na co dzień. Zawsze mówię, że to jakbyśmy dostali takie grafy i wykresy o sobie i zrozumieli, co gdzie jest, z czego się składamy, z jakich klocków, co ciągnie, w którą stronę. Jestem osobą naprawdę z bardzo logicznym podejściem do życia. Dla mnie to, że dla mnie jest to czarno na białym opisane, wiadomo, co z czego wynika, daje mi takie pole dużego komfortu, że wiem dlaczego, wiem, jak mogę skorzystać z danych rzeczy. Nie zabieram się za rzeczy, które nie są dla mnie, a jak muszę, to wiem, że muszę się naprawdę skupić i zrobić to ekstra pieczołowicie, zarezerwować czas i być jeszcze zrelaksowaną. 

Zanim poznałam numerologię, to byłam bardzo krytyczną osobą. Myślałam sobie, że mam zdolności organizacyjne, łatwo mi to idzie i patrzyłam na osobę, która jest kompletnie niezorganizowana i myślałam jak tak można, co za głupek. Dla mnie to było niewyobrażalne, chociaż jakieś podstawy tej organizacji, żeby mieć. Mierzymy wszystkich swoją miarą.

A jak zaczynamy rozumieć, że każdy ma inne cechy, składa się z czegoś innego, mierzy się z innym wyzwaniem, to też przestajemy oczekiwać od tych osób pewnych rzeczy, które są dla nich tak trudne do wykonania. Są osoby, trójki, że dużo obiecują, ale mało z tego wychodzi, bo one w tym momencie coś opowiadają. Dla mnie to jest niedorzeczne. Jak patrzę na taką osobę, to już się irytuje tym, że gada jakieś głupie rzeczy. A ja wiem, że ona po prostu tak gada, b lubi mówić, bo jest w tych emocjach, wtedy spuszcza się z tonu, poobserwuje się, pośmieje i też się zaczyna do tego dużo lżej podchodzić.

Jestem ciekawa Kaja, jak Ty wykorzystujesz, bo masz taką wiedzę na ten temat, na każde spotkanie, na podcast ze mną tez policzyłaś najpierw moje imię, nazwisko, czy możemy zrobić ten podcast?

Akurat u mnie wcześniej zamówiłaś już.

Fakt to już mnie poznałeś wcześniej. 

Powiem Ci, że robię na przykład takie rzeczy, że przyglądam się pewnym osobom i myślę, że tutaj cecha czwórkowa, albo tutaj jakaś. Czasem próbuje nawet zgadywać, jakie tam są liczby dominujące.

Wiadomo, to już nie jest takie łatwe, ale to zboczenie zawodowe. 

To normalne, tak jest. Ja pracuje z czakrami na przykład, więc wiem, że tutaj jest praca z tą czakrą, a tutaj z tamtą. Od razu to odczuwam. Myślę, że to jest bardzo normalne.

Pewnie też tak jest, że są pewne etapy. Też pewnie miałaś takie etapy, że byłaś bardzo „sfiksowana” na ten temat, że wszystko liczyłaś a potem może troszeczkę odpuściłaś, prawda? Nie miałaś tak?

Tak, zdecydowanie. Nie wiem, czy to będzie 9, czy 8 lat temu, było to na studiach i faktycznie było tak, że liczyłam każdą napotkaną osobę w autobusie, na wakacjach. Mocno wkręciłam się w to zdecydowanie. To miało taki plus, że wtedy bardzo dużo dowiedziałam się z doświadczenia. Jest wiedza książkowa, natomiast doświadczenie oznacza coś w praktyce, co jakieś połączenie oznacza iluś tam liczb. To nie jest wiedza książkowa. Na pewno to było bardzo fajne. 

Pojawia się też coś takiego, że chce się wszystkich zbawić wtedy. Że chce koniecznie wszystkim powiedzieć, jakie on ma wyzwania i z czym ma pracować, bo to jest takie istotne. Po tym pewnie wiesz, przychodzi taki etap, że sobie myślisz, że każdy jest na swoim etapie rozwoju, pewnych rzeczy nie potrzebuje słyszeć, bo to nie jest dla niego. Tak naprawdę ktoś powinien przyjść i powiedzieć, że chce się dowiedzieć, poprosić, zapytać i wtedy jest ten krok, który można wykonać. Bo tak można tylko zniechęcić. To jest to, co Ty zawsze powtarzasz, żeby nie zmuszać do jogi kundalini, czy partnerów, dzieci.

Tak, zawsze mówię o tym, że jak ktoś chce zacząć sam, to rozpocznie sam, a my nie powinniśmy nigdy interweniować. Wczoraj jak rozmawiałyśmy, to już policzyłam numer mojego syna, mojego męża, córki. Wszystko policzyłam od razu na szybciutko, bo mi się tego chciało. Oczywiście nie mam milimetra wiedzy takiej, jak Twoja, więc to było takie na podstawie Twojego Instagrama. Spojrzałam, policzyłam i było to fajne. 

Mówiłaś, że można też właśnie w związku z tym, że wiemy, jaki jest nasz numer, to można połączyć z rokiem, jaki jest.

Z dniem urodzenia. Tak. W numerologii są różne ciekawostki, do czego można to wykorzystać. Na przykład mój partner jest generalnie taki mocno stąpający po ziemi, fajnie, że ja się tym zajmuję, wspiera mnie, ale nie, żeby się w to wkręcał. Ale na przykład jak przyjmuje kogoś do siebie do pracy, to wysyła mi datę, żebym mu coś tam powiedziała. Moja mama robi to samo. Moja mama mówi, że w to nie wierzy.

Nie wierzy, ale sprawdź.

Tak. Tak naprawdę nie chodzi o to, żeby uczynić numerologię guru swojego życia i wszystko robić według numerologii. To jest takie fajne, wspierające narzędzie do tego, żeby lepiej się zrozumieć, trochę zobaczyć, jakie są te nasze cele, wyzwania, z czym się mierzymy. Moim zdaniem to nadaje bardzo dużo sensu naszego życia.

Ja bardzo długo jako dziecko, w podstawówce, miałam poczucie, że nie do końca mi pasuje, że jesteśmy tylko w tym życiu i to koniec. Uważam, że mam dużego farta w życiu i nie mogłam zrozumieć, dlaczego ja mam farta a inni nie. To mnie gdzieś doprowadziło do początku, że jest reinkarnacja. Jak się dowiedziałam, to stwierdziłam, że tłumaczy mi to wszystko. Potem ta numerologia była bardzo otwierająca, bo tam i mamy liczby karmiczne, czyli to jest to, że przychodzimy z jakimś długiem, który chcemy odpracować z zeszłych wcieleń. Są związki karmiczne, czyli są relacje, w które wchodzimy i są to relacje, które są nam pisane, czyli dusze przed urodzeniem na ziemi umówiły się, że one się spotkają w tym życiu, żeby właśnie jakąś karmę wspólną odpracować. 

W numerologii te wszystkie rzeczy można wyczytać. To nam daje takie trochę zrozumienie, że to nie chodzi o to, że mam w życiu trudno, tylko to jest sens tego. Robiłam coś tam i teraz jest tak, że odpracowuję tę karmę. Każdy może inaczej do tego podejść, ale dla mnie jest to bardzo uwalniające, bo rozumiem po co, dlaczego, że jest jakiś sens tego, co tu robimy, że warto być dobrym, rozwijać się, dążyć do naszych celów, bo to nam procentuje. 

Idziemy wyżej. To też nie zawsze tak jest, że tylko odpracowujemy tę karmę, bo coś jest za karę, ale też dusza wybrała sobie, bo właśnie te wyzwania, wiedziała, że w tym życiu chce spotkać taką i taką, inną duszę. One się umówiły, przynajmniej ja to tak czuję. Umówiliśmy się, ja z partnerem, albo inną osobą, jako dusze wcześniej. Wiemy o tym, że będzie trudność, ale umówiliśmy się na to. 

Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze jako dusze, bo w tym życiu się dopiero okaże, jak zareagujemy. Czyli nadal nie jest powiedziane, że jak dusza się umówi z inną duszą, to na pewno to zostanie rozwiązane. Czyli też się wchodzi na taki tor zawodów i zobaczymy, jak to wszystko później w życiu pójdzie. Jest taka możliwość, można iść tą drogą, albo drugą. Teraz w zależności co wybierzemy w tym życiu. 

Widzę to, że nie za karę, tylko dajemy sobie takie wyzwania, które zobaczymy czy zrealizujemy, czy nie. Tak mi się wydaje, że tak jest.

Tak. Bardzo dobrze to ujęłaś. Też tak do tego podchodzę. 

Na przykład numerologię też można wykorzystywać w takich czysto pragmatycznych, nawet biznesowych rzeczach. Czyli ustalać sobie nazwę firmy, tak, żeby ona miała pozytywną wibrację, która daje większą szansę na sukces i też z nami wibrowała. Nie wiem, czy wiecie, w każdej firmie, w której pracujemy, z tą firmą mamy jakby pewną energię. Czyli pójdziecie, nawet pracując dla kogoś na etacie. W jednej firmie pracujecie i masakra, dużo roboty, trudności. Wiadomo, że to nie jest tylko nazwa firmy, etapy życia, nasze lata i tak dalej. Nazwa firmy też ma duży wpływ. 

Sama już od wielu lat obserwuję siebie i różnych swoich znajomych, jak pracowałam na etacie, jak to wpływa na nas i jak różne osoby różnie w tych firmach się zachowują. Data założenia firmy ma znaczenie.

Ostatnio w ogóle bardzo się zdziwiłam, bo znalazłam kancelarie prawnicza, która na swojej stronie, na blogu pisze, że warto używać numerologii, żeby dobrze ustawić firmę, i oni mogą to skontaktować z meteorologiem, żeby oprócz usług prawniczych, które świadczą, zmaksymalizować nazwę, żeby była korzystna. Także świat się zmienia niesamowicie.

Tak, to jest niesamowite. Teraz do tych kancelarii prawniczych może być dodane „Możemy zorganizować praktykę jogi, która odblokuje Ci różne blokady i będzie Ci się postępowało lepiej w Twojej firmie”, także połączymy wszystko razem. 

Ty jako numerolog, do Ciebie przychodzi ktoś i analizuje swoją nazwę firmy? Czy można to robić w drugą stronę? Słyszałam o takich osobach, które zmieniły swoje imiona u numerologa. Albo właśnie nazwy firmy ustalały z meteorologiem. Jestem ciekawa, na czym to polega. Wiem jak to w drugą stronę działa, ale to byłoby chyba trudne dla Ciebie, żeby teraz komuś wymyślić imię.

Takie rzeczy się robi jak najbardziej. Sama mam zmienione imiona. W sensie nie chodzi o to, że teraz nazywasz się Aga, a po zmianie masz się nazywać Katarzyna. Zgodnie z tą zasadą w numerologii, nic się nie odejmuje, tylko dopisuje się kolejne rzeczy i dodaje się kolejne imiona. 

Te imiona są tylko i wyłącznie do Twojej wiadomości, czyli te imiona trzeba po prostu wprowadzić w energetykę i one zaczynają działać po jakimś czasie. To jest tylko i wyłącznie zmiana energetyczna. Powinno się taką zmianę dokonywać z konsultacją z duszą, więc często to się robi wahadłem, ta metodę, którą ja znam, to się robi wahadłem. 

Nie zajmuję się tym, bo nie czuje tego do końca. To jest moim zdaniem już takie kontaktowanie się z dusza, być może trzeba umieć to dobrze zrobić, żeby też sobie trochę karmy nie popsuć, natomiast sama to zrobiłam. Mojemu synowi też takie imiona wprowadzałam, więc jak najbardziej można to zrobić. Jeśli chodzi o zmianę nazwy firmy, to po prostu, zwykle się dopisuje, czy zmienia się nazwę, tu jest prościej.

Rozumiem. 

Czy są jeszcze jakieś inne możliwości wykorzystania numerologii? Teraz już wiemy te rzeczy, czy coś jeszcze byś dodała?

Jeszcze właśnie nie powiedziałam w końcu, przy okazji tego zmiany nazwiska, że ślub ma znaczenie. Jest tak, że, jak się poznajemy, rozpoczynamy znajomość z kimś, to jest to data, która na nas działa. Czyli dzień i miesiąc rozpoczęcia znajomości wpływa na to, jaką rolę przyjmuje partner. Rozpoczynamy znajomość i ta data, która jest rozpoczęciem naszej znajomości, ma wpływ na to, jakie role każdy z partnerów przyjmuje. 

Później jaki cel jest naszego związku, do czego się dąży. Gdy zdecydujemy się na ślub, to dlatego, że pasuje nam to, w jaki sposób funkcjonujemy. Ślub jest inną datą, więc ona się zmienia. Też to stwierdzenia, że po ślubie wszystko się zmienia, jest prawdziwe. Tu też jest to pewnym wyzwaniem. Mówi się, że tyle lat byli razem, wzięli ślub i coś zaczęło się psuć.

Wszystko się zmieniło.

Szczerze mówiąc nie mam ślubu, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest taka idealna data.

Już się boisz nawet, bo wiesz, że jest dobrze, a możesz to zmienić.

Tak, także tak prewencyjnie nie zamierzam zmieniać nazwiska. Nie no, oczywiście żartuję sobie. Pewnie kiedyś to przyjdzie albo i nie, natomiast po prostu sobie myślę, że warto to robić świadomie. Można maksymalizować sobie gdzieś tam te możliwości naszego szczęścia, czy zgodności życia ze sobą, bo to głównie o to chodzi.

Pamiętam, że mi napisałaś, jak ja brałam ślub, że dobrą datę wybrałam. Tę datę też policzyłaś. Cały czas się zastanawiam, czyli wtedy bierzesz pod uwagę, interpretujesz tę datę, sama interpretujesz, moje imię i nazwisko jest czwórką, znaczy, teraz tak powiedziałam tylko, a data jest dwójką. Wtedy jak na siebie to wpływa, jak to interpretujesz? Czy masz do każdego zdarzenia w życiu, eventu inną interpretację? 

Datę ślubu się interpretuje inaczej. Datę rozpoczęcia firmy też się inaczej interpretuje. W sensie generalnie jakby znaczenie ma i dzień i miesiąc urodzenia i jeszcze się to sumuje w kilku miejscach. Najbardziej obszernie się interpretuje datę urodzenia. Chociaż też jest tak, że na przykład w nazwie firmy też można karmę firmy ustawić i co 9 lat sprawdzać mniej więcej jak ona może prosperować. Jakby bardzo głęboko chcieć wchodzić to pewnie i datę ślubu można rozłożyć na czynniki pierwsze i te inne daty. Jak najbardziej można takie rzeczy robić.

Niesamowite to jest. Bardzo interesujące. 

Wiem, że teraz będziesz organizowała kurs online dla osób, które chcą się więcej dowiedzieć. Czy mogłabyś więcej powiedzieć o tym kursie? Sama jestem zainteresowana.

Od 6 stycznia zaczyna się ten kurs i tam właśnie będę pokazywała jak interpretować naszą datę urodzenia, czyli jak ja rozpisać, żeby sprawdzić, przez jakie etapy przechodzimy życia, jak one na nas wpływają, jakie stwarzają szanse, wyzwania. To jest tak naprawdę taka podstawa numerologii, jeśli chodzi o tą numerologię pitagorejską. Daje bardzo duże pole do interpretacji. To jest to, czego w internecie raczej nie znajdziemy. Możemy mieć już tam taki trochę skaner, żeby zobaczyć dużo rzeczy o drugiej osobie.

Niesamowite. Zastanawiam się cały czas. Jak tylko znajdę czas na to, to myślę, że skorzystam. Zresztą wiem, że będziesz pewnie też robiła inne kursy, bo tym się zajmujesz teraz. 

Oprócz tego u Ciebie już sobie zamówiłam wcześniej całą analizę mojego imienia i moich urodzin, nazwę firmy, a teraz się zastanawiam już, bo to może być fajny prezent, już nie mówię na gwiazdkę, bo na gwiazdkę jest za późno, ale na urodziny czy dla kogoś zrobić taką analizę imię i nazwisko mojego na przykład męża, czy dzieci. Myślę, że to jest bardzo interesujące.

Dla mnie bardzo fajne jest to, żeby zrobić sobie taką numerologię dla dziecka. To nawet dla takiego dziecka całkiem małego. Jestem naprawdę zafascynowana tym, jak znając numerologię moich dzieci, jak mogę je dużo bardziej wspierać w rozwoju. Oczywiście jest tak, że matka widzi swoje dziecko, czuje, co potrzebuje i ten instynkt macierzyński jest niezaprzeczalny, natomiast uważam, że wsparcie się dodatkową wiedzą zawsze może nam posłużyć. Inaczej będziemy wychowywać dziecko, które jest wrażliwe i skłonne do tego, że jest kruche, szybciej się czymś przestraszy, niż dziecko ambitne, krnąbrne może czasami, takie, które niczego się nie boi. 

Moje jedno i drugie dziecko to wielcy indywidualiści się urodzili, więc szykuje się mentalnie na to, że wraz z pójściem do szkoły moje zdanie przestanie się liczyć. Naprawdę uważam, że to jest bardzo fajne i pozwala łatwiej akceptować i rozumieć takie dzieci, o co im chodzi, dlaczego tak się upierają, albo czemu się tak boją, krzyczą albo cokolwiek innego.

Da się to pozwolić zaakceptować.

Tak jak mówię, to jest narzędzie do głębszego poznania i zrozumienia wewnętrznej spójności. Numerologia u mnie akurat trafiła się w takim momencie życia, gdzie przechodziłam bardzo dużą przemianę i tak naprawdę towarzyszyła mi przez tyle lat, gdzie to moje przejście z pragmatyki i mocno takiego, że coś się oczekuje, trzeba i należy do tego, co jednak czuję i otwarcia się na różne rzeczy. Od tego pragmatycznego życia do tego, żeby czuć naprawdę i żyć w zgodzie z tym, co bym chciała.

Myślę, że numerologia daje takie możliwości nabrania większej spójności a w momencie, kiedy już sami jesteśmy w stanie coś interpretować, bo pójdziemy na kurs, czy gdzieś więcej przeczytamy, to jest to świetne narzędzie.

Świetne narzędzie.

Daje życiu szansę wykorzystywać te momenty. Czasami też trzeba popracować nad sobą i zrozumieć, że to nie zawsze będzie, tylko jest to pół roku. Naprawdę jest to moim zdaniem ułatwiające i dające poczucie akceptacji, świadomości i zrozumienia.

Bardzo jest inspirujące Kaja. Bardzo się cieszę, że nam opowiedziałaś o tym dzisiaj. Mam nadzieję, że naszych słuchaczy, czasami były problemy z zasięgiem, ale myślę, że wszyscy są zainspirowani, dotrwali do tego momentu. Słuchali nas cały czas. Jestem bardzo zainspirowana tym tematem, dlatego, że już tyle się dowiedziałam od Ciebie, więc na pewno będę kontynuowała. Jeżeli Wy byście chcieli też troszeczkę się dowiedzieć o sobie, możecie skontaktować się z Kają.

Oczywiście tutaj do tego podcastu dodam Wam kontakt do Kai, także możecie się z nią skontaktować i porozmawiać, ewentualnie poprosić o jakąś analizę, zamówić.

Tak, zapraszam. W ogóle robię takie analizy zupełnie online. Czyli opisowo wysyłam na maila. Myślę, że teraz w tych czasach Covid to jest bardzo wygodny sposób. Takie też spróbowanie, czy to jest coś, co Was interesuje.

Bardzo Ci dziękuję Kaja. Bardzo się cieszę, że porozmawiałyśmy.

Mam nadzieję, że to nie ostatni raz, że będziemy się jeszcze spotykać i porozmawiamy na inne, ciekawe tematy. 

Ciekawa jestem też Twoich reakcji po książce Shiv Charan o numerologii w jodze kundalini, także myślę, że wtedy wrócimy do rozmowy.

Może, zobaczymy, co tam wyczytam.

Dziękuję Ci jeszcze raz i wszystkiego dobrego. Pozdrawiam!

Wzajemnie!

Dzięki! 

Też dziękuję wszystkim Wam słuchaczom i mam nadzieję, że jeżeli spodobał Wam się ten odcinek, to zostawicie jakiś komentarz, czy pytanie. Jeżeli to będzie jakieś pytanie do Kai, to oczywiście skieruję je do Kai. 

Zapraszam Was na kolejny podcast w następnym miesiącu. 

Sat Nam!

Bądź w kontakcie z Aga Yoga

Zapisz się do newslettera

Pozostań ze mną w kontakcie, zapisz się do mojego newslettera
z inspirującymi artykułami o jodze i jogowym stylu życia.

.