Odcinek 9: Czym jest tantra i na czym polega? | Aga Yoga
5945
post-template-default,single,single-post,postid-5945,single-format-standard,bridge-core-1.0.6,cookies-not-set,qode-social-login-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-12.1.1510928927,qode-theme-ver-18.2,qode-theme-bridge,bridge-override,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Odcinek 9: Czym jest tantra i na czym polega?

Czy Chrześcijanie mogą praktykować jogę?

Odcinek 9: Czym jest tantra i na czym polega?

Witam Cię w podcaście “Akademia kundalini jogi z Agą”.

Dzisiejszym tematem jest tantra.

Bardzo często pytacie, co to jest i na czym polega praktyka. Pewnie ma to związek z tym, że słyszeliście o białej tantrze praktykowanej w jodze kundalini.

Dziś będziemy mówić o klasycznej tantrze i dlatego zaprosiłam gości. A goście to Veronika i Robert z “Centrum medytacji i rozwoju TKANKA”.

 

Podkast znajdziesz także w poniższych serwisach: 

iTunes

Spotify 

 

Agnieszka: Witam Was. Zacznę od podstawowego pytania: czym jest tantra?

Robert: Zanim odpowiem, to uszczegółowię, że my praktykujemy buddyjską tantrę. I z tej perspektywy będziemy o tantrze mówić. Nie mówimy o tantrze wywodzącej się z hinduskich systemów tantry. Zainteresowanych odsyłam do historii, aby dowiedzieć się o podobieństwach i różnicach.
Samo słowo tantra oznacza ciągłość. Co oznacza ciągłość? Według tantry nasz stan, stan jednostki, jest ciągłością, naprzemiennością ruch, myśli i ciszy (spokoju). Są takie ścieżki duchowego rozwoju, w których się mówi, że nasza prawdziwa natura to jest ta cisza pomiędzy dwiema myślami. Rozszerzając tę ciszę i osadzając się tylko w niej, to dotrzemy do naszej prawdziwej natury – do oświecenia. Natomiast tantra mówi, że zarówno ten stan spokoju, jak i ten ruch, są częścią tego, czym jesteśmy. Tantra mówi, że powinniśmy być świadomi ciszy i ruchu. Znajdujemy wtedy to przebudzenie, oświecenie.
Nasz nauczyciel też mówił, że każdy kto medytuje, może to sprawdzić we własnym doświadczeniu. Stan “bez myśli” to cisza, a nazwana i zauważona myśl, to ruch.
Buddyjska tantra pierwotnie to ścieżka prowadząca do przebudzenia, do wolności.
To co odróżnia tantrę od reszty buddyjskich ścieżek, to fakt, że tantra to ścieżka oparta na owocu. Wiele systemów praktyki buddyjskiej uważa, że stan przebudzenia jest czymś, co osiągamy w wyniku praktyki. Medytujemy, rozwijamy w sobie różne jakości i w pewnym momencie stajemy się Buddą i to jest owoc praktyki.
A tantra mówi, że my ten owoc mamy już w sobie. Nasza natura, to, kim naprawdę jesteśmy, to natura Buddy. Nie musimy tego osiągać. A jedynie przez praktykę medytacji odsłaniamy to w sobie. To jak słońce, które zawsze jest na niebie, tylko czasem zakrywają je chmury. Chmury to niewiedza, nawyki, napięcia.
Druga rzecz, która odróżnia tantrę od innych praktyk buddyjskich to tzw. ścieżka transformacji.

A: Na początku powiedzieliście, że są różne tantry. Wasza to ścieżka buddyjska. A jakie są różnice pomiędzy tantrami? Czy to odkrywanie Buddy w sobie jest typowe dla wszystkich tantr, czy tylko dla buddyjskiej?

R: Nie umiem odpowiedzieć, czy w każdym rodzaju tantry tak jest. Wydaje mi się, że w większości systemów tantrycznych zakładamy, że nasza prawdziwa natura już w nas jest. Buddyjska tantra bardzo mocno bazuje na buddyjskim poglądzie buddyjskiej pustości. I tutaj będą różnice w tym, jak buddyjska tantra tłumaczy, czym jest przebudzenie, jak się manifestuje i jaka jest ta natura. Wyjaśnienie, co mamy odkryć, może być różne.

A: Co mamy odkryć dzięki tantrze buddyjskiej?

R: Tantra buddyjska mówi o przebudzeniu, o naturze Buddy. Wiąże się to z buddyjską filozofią pustości. No i jest twierdzenie, że nasza prawdziwa natura nie ma żadnej podstawy. A co to oznacza? Zacytuję fragment sutry buddyjskiej. Są systemy duchowe, są podejścia do duchowości, w których mówimy, że nasza prawdziwa natura, to jest wielka kosmiczna jedność, obserwator. A w tantrze buddyjskiej słońce jest brakiem podstawy. Tantra buddyjska neguje pogląd, że wszystko jest jednym; że wszystkie dusze są Wszechświadomością. Prawdziwa natura leży poza jednością i wielością. Jest przekroczeniem tych kategorii i przekroczeniem kategorii jaźni.

“- Co jest korzeniem dobra i zła?
– Materialność jest korzeniem dobra i zła.
– Co jest korzeniem materialności?
– Pożądanie i przywiązanie.
– Co jest korzeniem przywiązania?
– Błędny pogląd. Fałszywe założenie.
– A co jest korzeniem fałszywego poglądu?
– Fałszywy pogląd jest bezpodstawny.”

Veronika: Prawdziwa natura jest przede wszystkim poza koncepcjami. Pamiętajmy o tym, że Uniwersalna Świadomość, Jedność, Absolut, to są cały czas koncepcje. A buddyzm proponuje porzucenie wszelkich koncepcji. Jak tylko próbujemy nadać nazwę naturze, to znowu jesteśmy w koncepcji.

R: Nie jest to nihilizm. Ludzie często błędnie wyciągają wniosek, że buddyści twierdzą, że nic tak naprawdę nie istnieje. Nie. Buddyzm mówi, że nie ma jedności, ani żadnego ‘ja”. Koncepcja małego ego i dużej jaźni, to znowu jest jakieś założenie. W widzianym jest tylko widziane, a w słyszanym jest tylko słyszane, w poznawanym jest tylko poznawane.
Chodzi o to, że nie ma osobnego widzącego od kolorów – jest kolor, a nie ma kogoś oddzielnego, kto widzi. I to jest wspólne dla wszystkich tantr. Świadomość jest pewną jakością. Oświecona osoba nie jest jak kamień, który niczego nie doświadcza. Ona słyszy i widzi. Praktykując medytacje buddyjskie trzeba to zrozumieć. Inaczej medytacja nie będzie poprawnie działać. Buddyjska tantra stawia bardziej na bezpośrednie doświadczenie niż na filozofię.

V: Jest też taki moment, w którym intelektualnie możemy zrozumieć pustkę. Czym innym jest podjęcie praktyki kontemplacyjnej, aby przyjrzeć się rzeczywistości konkretnie. Te praktyki doprowadzają do bezpośredniego doświadczenia.

A: W jodze kundalini też mówimy, że filozofia i teoria są ważne, ale to podczas praktyki doświadczamy i możemy zrozumieć.

R: W buddyjskiej tantrze nie możemy powiedzieć, że jesteśmy czymś różnym w naszej najgłębszej esencji, bo kiedy zbadamy najgłębszą naturę, okaże się, że między sobą one zbytnio się nie różnią. Ale nie możemy powiedzieć, że wszyscy jesteśmy jednym w sensie, że jak ja doznam oświecenia, to tobie nic z tego nie przyjdzie.

A: Na czym polega praktyka tantry buddyjskiej?

R: Na transformacji. Co to znaczy? Jak myślimy buddyzm, to często widzimy w głowie wyciszonego mnicha. Tantra proponuje podział wszystkich sposobów praktykowania buddyzmu na wyrzeczenie i transformację.
Wyrzekanie dotyczy świata. Jest samsara, odradzanie się, kolejne wcielenia. Jak wygasimy samsarę, to dojdziemy do nirwany. Nirwana jest zgaśnięciem samsarycznego mechanizmu.
I to pociąga za sobą określony stosunek do życia. Jest to wyrzeczenie się życia i metodologia pracy też jest wyrzeczeniowa, czyli w medytacji raczej wygasza się myśli, dąży się do medytacyjnych włochonięć – stanów uspokojenia, gdzie doświadczamy nieskończonej przestrzeni, nieskończonej świadomości, nieskończonej nicości. Samo kultywowanie spokoju i zatrzymania myśli w medytacji nie prowadzi do wolności. Potrzebny jest wgląd. W wyrzeczeniowych sposobach praktyki uważa się, że poza wglądem ten spokój i wyciszenie są bardzo ważne. I pociąga za sobą określone zachowania. Praktykujący powstrzymują się od alkoholu, raczej nie będą słuchać muzyki, seks tylko w ramach obowiązku małżeńskiego.
Jedno podejście wyrzeczeniowe mówi, że trzeba się wszystkiego pozbyć – myśli, emocji, zaangażowania w życiowe aktywności, do pełnego wygaszenia i osiągnięcia nirwany.
Drugie podejście wyrzeczeniowe jest na zasadzie wyrzeczenia się negatywnych emocji, a w ich miejsce kultywowanie pozytywnych jakości. To też jest wyrzeczenie, bo wyrzekam się jednej rzeczy – złej, a zamiast tego kultywuję szlachetności.
A tantra buddyjska mówi, że nie musimy się niczego wyrzekać. Skoro nasza prawdziwa natura jest już stanem Buddy, to wszystko co się w nas dzieje, już w swojej esencji jest oświecone. Już jest wolnością. Nasze emocje, według tantry, w swoim pierwotnym wymiarze są już mądrością Buddy. Z powodu naszych napięć, nawyków, niewiedzy one mogą funkcjonować nie za dobrze. Na przykład pojawia się gniew i bijemy kogoś, wyżywamy się na kimś albo tłumimy to w sobie. Pod wpływem praktyki odkrywamy pierwotny, czysty potencjał tego gniewu. Wtedy gniew przestaje się jawić w naszym doświadczeniu jako dualistyczny, ale jako czysta,mądra energia.

A: Czy tantrę buddyjską mogą praktykować zwykli ludzie, mieszkający w miastach, mających rodziny, związki?

R: Tak. Poprzez to, że praktyka oparta jest na transformacji, to tantra ma nastawienie pro life. Skoro możemy w tym odkryć pierwotny, mądry, czysty potencjał, to nie musimy porzucać ani miejsca zamieszkania, ani pracy, ani seksu, ani alkoholu. Możemy prowadzić zwyczajne świeckie życie i być oświeconym Buddą. Tantra buddyjska zawiera bardzo dużo metod dla osób, które uważają, że wolność nie jest wolnością od życia. Tylko ta wolność, według transformacji, jest wolnością do życia.

A: Czyli, aby znaleźć pustkę nie musimy się wyrzekać życia.

R: Tak. Pustka jest pełnią. Wiodąc życie normalnego człowieka będziemy zajmować się sprawami codziennymi, ale będzie to robić mądrze, zdrowiej, z zaufaniem do ciała, w większym relaksie i w mniejszym stresie. I to będzie ta pozytywna transformacja.

A: Jest to podobne do podejścia w jodze kundalini. Bo joga kundalini też jest praktyką dla ludzi współczesnych. Nie musimy się wyrzekać i szukać szczęścia poza sobą, bo ono jest w nas. I to jest spójne.
Dajcie mi teraz przykład praktyki. Ktoś do Was przychodzi pierwszy raz na tantrę. I co się dzieje?

R: Powiem od razu, że nie wszystkie elementy buddyjskiej tantry współczesny człowiek może przyswoić, w kontekście tempa życia. Na zajęciach korzystamy z pewnych elementów tej tantry. Można powiedzieć, że czerpiemy z tej praktyki. Ale te zajęcia nie są stricte tradycyjną tantrą. Korzystamy z uproszczeń i adaptacji dla ludzi, którzy przychodzą na zajęcia i stykają się z tematem tantry po raz pierwszy. Nie mają też czasu na wszystkie tradycyjne, bardzo drobiazgowe metody. Wahają się, bo nie wiedzą, czy to jest dla nich. Wprowadzamy ludzi stopniowo, bo na początku przesyt wiedzy może być przytłaczający.
Nasze zajęcia są dla ludzi świeckich, a tracyjna tantra mocno korzysta z rytuałów, inicjacji, zobowiązań inicjacyjnych. To wymaga dużego zaangażowania i zaufania do tych metod. Dla wielu ludzi może się to kojarzyć z religijnością. Dajemy ludziom narzędzia, aby mogli już nimi pracować. Stricte tradycyjnej tantry nie robimy.

A: Czyli robicie taki wstęp, przygotowanie do praktyki.

R: W pewnych aspektach to jest tylko przygotowanie, a w pewnych idziemy bardzo głęboko. W metodach somatycznych, które ja mogę przekazywać, mamy zaawansowaną pracę z czakrami, z napięciami w ciele, z otwieraniem różnych ośrodków. Nie robimy odosobnień w ciemności, co się stosuje w tradycyjnej tantrze. Dla nas to zawsze jest niełatwe, kiedy ktoś zadaje pytanie, czy my robimy neotantrę, czy buddyjską tradycyjną. Odpowiadamy, że jesteśmy gdzieś pomiędzy.

V: Czasem ludzie mówią, że przyszli po co innego, a dostali inne doświadczenie, które im się podoba i chcą iść dalej.

A: Często słyszę, że tantra kojarzy się jednoznacznie z seksem. A tantra buddyjska nie ma takiego podejścia?

R: W tradycyjnej praktyce tantrycznej seks to jest 5%. W neotantrze proporcje są odwrócone. Do tego neotantrę często zawęża się do tematu relacji. A tradycyjna tantra jest jeszcze szersza.

A: Czyli neotantra to coś, co zostało stworzone przez ludzi na zachodzie?

R: Nie ma prostej odpowiedzi. Są złożone procesy. Czasem ludzie słyszą o tantrze w kontekście masaży tantrycznych. A one powstały w Niemczech w latach 70. Dużo elementów wziętych jest ze współczesnej ezoteryki, a dużo ze Wschodu.
Do neotantry wiele elementów brało się z Kamasutry. Tantra szuka przebudzenia, a całą sztuką miłości w Indiach zajmowała się Kamasutra.

A: Opiszcie, jak wygląda praktyka. Czy to się siedzi w medytacji, a może w pozycjach jogicznych?

R: Przede wszystkim to praca z tzw. bóstwem medytacyjnym. W pierwszej fazie – budowania – wizualizujemy bóstwo, które jest symbolem naszego Buddy. I staramy się utożsamiać z jego jakościami. Można wizualizować bóstwo zewnętrzne, które nam błogosławi albo na siebie. W fazie spełniającej zakorzeniamy się we wglądzie somatycznie z ciałą, poprzez prace z czakrami, kanałami i oddechem. Te dwie fazy często są modelem praktyki tantrycznej. Do tych dwóch faz możemy znaleźć wiele metod – taniec, praktyki jogi, asany, ruch, pranajamy. Może być medytacja nad medytacją, vipasana. Badamy energię emocji za pomocą wskazówek do kontemplacji. Do tego praktyki bardziej szamańskie. Joga śnienia, odosobnienia, praktyka wizji i mantry. Dużo się ich śpiewa.

A: A kiedy ktoś zaczyna, to zobowiązuje się do praktyki codziennej, czy raz w tygodniu?

V: My praktykujemy codziennie.Staramy się medytować codziennie przez około 2 godziny. Życie jednak nas weryfikuje i bywa różnie. To jest nasze zobowiązanie tantryczne i w naszym związku, bo praktykujemy razem.

R: Te 2 godziny medytacji wynikają z tego, że podążamy pewnym programem. Nowym osobom nie sugerujemy aż tyle praktyki. To kwestia motywacji i posiadania narzędzi. Zachęcamy do codziennej pracy z materiałami z zajęć. Na początku pracujemy w kręgu z mantrą. Na każdych zajęciach jest medytacja albo kontemplacja. Jest metoda somatyczna dla ciała (w ubraniach i z poszanowaniem granic ludzkich). Tantra to nie jest formalna praktyka tylko coś, co robimy w życiu codziennym. I zachęcamy do wdrażanie praktyk w życie codzienne. Przede wszystkim zachęcamy do regularności.

V: Ważne jest choćby 5 minut dziennie, ale codziennie.

R: Zajęcia też dają możliwość konsultacji indywidualnej.

A: Czy a kursy częściej przychodzą pary czy osoby pojedyncze?

V: Bardzo różnie. W Warszawie mamy większość singli, a w Łodzi 50/50. Nie ma reguły. My mamy osobny program “Relacja tantryczna” w formie warsztatowej dla par. A “Miejska tantra” jest skierowana te do singli.

R: W tradycyjnej tantrze buddyjskiej i w tym, co my robimy, jest dużo praktyk w parze. My czerpiemy z technik pracy somatycznej – z pracy z ciałem z buddyjskiej tantry.

V: W pracy w parze uczymy się postrzegać partnera inaczej niż poprzez umysł. Ściągamy z niego projekcje.

A: Czyli nauka bezinteresownej miłości do człowieka?

V: Tak. I umiejętność dostrzeżenia tej osoby.

R: Uwolnienie od oczekiwań i naszych filtrów pozwala drugiej osobie rozwinąć skrzydła. Bo w relacji ważna jest też przestrzeń oprócz bliskości. Dzięki temu, w relacji tantrycznej, miłość rośnie z czasem a nie maleje.

A: To niesamowity temat. Myślę, że sprawy relacji wymagają oddzielnego spotkania.
Podsumowująć: osoba, która przyjdzie do Was na kurs bez pary nie musi się bać, że do pary dostanie kogoś obcego. Może praktykować sama?

V: Tak.

A: I to jest praktyka dla wszystkich, bez konieczności wyrzekania się współczesnego życia i przedmiotów. Otoczenie rzeczy może być wyzwaniem medytacyjnym.

R: Tak, można praktykować samemu. Są praktyki, w których zachęcamy do pracy z drugą osobą, bo są to techniki przydatne w życiu codziennym. Tantra to głębokie relacje nie tylko z partnerem, ale z obcymi też. Przy praktykach z dotykiem nie zmuszamy nikogo do pracy z obcą osobą.
W tantrze jest duży nacisk na pracę z ciałem. Według tantry oświecona osoba jest w pełni osadzona w ciele. I konkretne praktyki dają wielką głębię bycia w ciele. To daje spokój bez względu na to, co dzieje się w świecie zewnętrznym. Nie chodzi o sztuczny spokój tylko taki głęboki.

A: Kończąc, może naszym celem życia powinno być nauczenie się życia w takim spokoju w otoczeniu rzeczywistości. I z tego powodu warto praktykować.

R: To ja dodam, że odosobnienia są głębokie, ale to praktyka w życiu codziennym są szybkie i skuteczne. Nie możesz powiedzieć, że nie masz czasu na praktykę, jeśli masz czas być rozproszonym. Zasada jest ta sama.

A: Dziękuję za spotkanie i do usłyszenia kolejnym razem.

 

Roberta i Veronikę możecie obserwować tutaj:

https://m.facebook.com/tkankaeu/

http://www.tkanka.eu/

Sat Nam,

podpis agabera1.png

 

 

Nie ma tu jeszcze komentarzy...

Skomentuj!

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

If you agree to these terms, please click here.

Sign in to the workshop: Journey Through the Chakras
Yes, I want to join the workshop.
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Thank you. Your registration came to me.
Zapisz się na warsztaty Podróż po Czakrach - Warszawa
Tak, Zapisuję się
Dziękuję,cieszę się, że weźmiesz udział w warsztatach
Zapisz sie na warsztaty podroz po czakrach - Poznan
Tak, chcę zapisać się na warsztaty
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Dziękuję, Bierzesz udział w warsztatach: Podróż po Czakrach w Poznaniu
Zapisz się na warsztaty Pokochaj siebie - Warszawa
Tak, Zapisuję się
Dziękuję,cieszę się, że weźmiesz udział w warsztatach
Zapisz sie na warsztaty pokochaj siebie - czakra serca - Poznan
Tak, chcę zapisać się na warsztaty
Thank you. Your registration came to me. Now I'm asking you for confirmation. Please check your mailbox.
Dziękuję, Bierzesz udział w warsztatach
Zapisz sie na Wakacje z jogą we Włoszech, maj - czerwiec 2018
Dziękuję, Twój formularz został wysłany
Chcę otrzymać szczegółowe informacje o kursie online Podróż po czakrach
Dziękuję, Twój formularz został wysłany
Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych w celu otrzymywania newslettera.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie innych informacji marketingowych.
Newsletter

Pozostań ze mną w kontakcie, zapisz się do mojego newslettera z inspirującymi artykułami o jodze i jogowym stylu życia.