Odcinek 4: Czy Kundalini Joga jest bezpieczna? | Aga Yoga
4924
post-template-default,single,single-post,postid-4924,single-format-standard,bridge-core-1.0.4,cookies-not-set,qode-listing-1.0.1,qode-social-login-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-12.1.1510928927,qode-theme-ver-18.0.7,qode-theme-bridge,bridge-override,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive
 

Odcinek 4: Czy Kundalini Joga jest bezpieczna?

co to jest kundalini joga

Odcinek 4: Czy Kundalini Joga jest bezpieczna?

Witaj w podcaście Akademia Kundalini Jogi z Agą. Dzisiejszy odcinek poświęcony jest Waszym pytaniom na temat jogi, a w szczególności jogi kundalini.  Często spotykam się z pytaniami o to, czy kundalini energia jest bezpieczna – czyli jej uniesienie jest bezpieczne. Czy sama w sobie praktyka jogi kundalini zamiesza nam w głowie? Czy w ogóle joga to jest zaprzeczeniem kościoła. Często spotykamy się z takimi opiniami właśnie w kościele. Pytacie się też o to, czy joga kundalini to jest jakaś sekta. Pewnie ma to związek z tym, że obserwujecie osoby praktykujące jogę kundalini czy nauczycieli tej jogi, którzy ubierają się w bardzo specyficzny sposób. Mam nadzieję że w tym podcaście rozwiążę wszystkie Twoje wątpliwości i odpowiem na pytania. Zapraszam.

 

Wersja tekstowa: 

Witaj w podcaście Akademia Kundalini Jogi z Agą. Dzisiejszy odcinek poświęcony jest Waszym pytaniom na temat jogi, a w szczególności jogi kundalini.  Często spotykam się z pytaniami o to, czy kundalini energia jest bezpieczna – czyli jej uniesienie jest bezpieczne. Czy sama w sobie praktyka jogi kundalini zamiesza nam w głowie? Czy w ogóle joga to jest zaprzeczeniem kościoła. Często spotykamy się z takimi opiniami właśnie w kościele. Pytacie się też o to, czy joga kundalini to jest jakaś sekta. Pewnie ma to związek z tym, że obserwujecie osoby praktykujące jogę kundalini czy nauczycieli tej jogi, którzy ubierają się w bardzo specyficzny sposób. Mam nadzieję że w tym podcaście rozwiążę wszystkie Twoje wątpliwości i odpowiem na pytania. Zapraszam.

 

Zacznę od słowa “kundalini”. Myślę, że samo słowo w sobie jest dla nas mistyczne – kundalini. Pamiętam, kiedy pierwszy raz spotkałam się z tym terminem  z jego wyjaśnieniem gdzieś w Internecie. Wyczytałam coś, że kundalini to jest energia przypominająca kształtem węża, który budzi się w naszym kręgosłupie i unosi się do góry. I może dlatego pamiętam też moją pierwszą reakcję. Pomyślałam o tym i wydało mi się dziwne i niemiłe takie porównanie. Na szczęście nie zniechęciłam się zgłębiałam temat dalej.  Od moich nauczycieli, kiedy uczyłam się jak zostać nauczycielem, dowiedziałam się, że energia kundalini to dużo więcej. Porównywanie jej do węża jest moim zdaniem mylące.

Czym jest energia kundalini?

Energia kundalini jest w każdym z nas. Jest ulokowana w podstawie kręgosłupa i tam sobie śpi. Moim zdaniem jest to energia naszego wewnętrznego potencjału.  Wszyscy z nas, którzy żyjemy na świecie, na ziemi, mamy tą energię kundalini, ale niestety nie każdy z nas ją wykorzystuje. Nie każdy z nas znajduje swój własny potencjał, swoją siłę, i nie żyje tak, jak chciałby żyć. I tym jest energia kundalini. Energia kundalini jest uśpiona, bo nasze ciało nie jest gotowe, aby wewnętrzny potencjał się obudził. Natomiast kiedy ją obudzimy, to ona uniesie się do góry. Jak to wygląda? Oczywiście jest to symboliczne, a tak naprawdę związane z czakrami. Musimy obudzić czakry, a wtedy nasz potencjał rozkwitnie. Możemy odkryć wtedy nasz talent, duchowość, drogę życiową. Poznajemy siebie i zaczynamy żyć życiem dającym nam szczęście i zadowolenie. Życzę wszystkim osobom na świecie, aby doświadczyły uniesienia tej energii i aby się tego nie bały.  Gdyby energię kundalini nazwać wewnętrznym potencjałem, co inaczej brzmi i każdy miałby ochotę, aby znaleźć ten swój wewnętrzny potencjał.

Przez to, że ta energia jest taka mistyczna i przez to, że żyliśmy długo w Erze Ryb, w której wiele mistycznych rzeczy było ukrywanych – w tym energia kundalini. Natomiast jest to zupełnie normalna rzecz, którą w sobie mamy i mamy prawo ją wykorzystywać. Energię kundalini  możemy obudzić w sobie w różny sposób. Niektórzy obudzą w sobie energię kundalini bez żadnej praktyki – mają takie predyspozycje. Obudzą ją i ona się uniesie. Inne osoby wykorzystują różne techniki, między innymi jogę kundalini. Ale joga kundalini to nie jest jedyne narzędzie, aby obudzić tę energię, bo już sama praktyka jogi, sama w sobie, każda joga obudzi w Tobie energię kundalini. Oczywiście trzeba praktykować regularnie i z determinacją.  Dlaczego ta energia w ogóle jest uśpiona?

Każdy człowiek ma punkty energetyczne w ciele,  tak zwane czakry. Ogólnie przyjęło się mówić o 7 czakrach ułożonych wzdłuż kręgosłupa – od jego podstawy do czubka głowy. Są one fizycznie powiązane z częściami ciała i energetycznie z emocjami.   Aby się unieść, energia musi przejść przez wszystkie czakry i pootwierać je. Większość z nas ma te czakry zablokowane. Czyli energia jest zablokowana na jakimś poziomie i nie może pójść wyżej, bo kanał jest zablokowany. Ten kanał to nie jest nic fizycznego. Mamy w ciele blokady, w naszym zachowaniu, w naszym życiu. Niektóre  tworzą się już od dzieciństwa i po prostu te blokady hamują przepływ energii kundalini i uniemożliwiają jej uniesienie się.

Pracując z jogą, pracując z różnymi innymi praktykami rozwijającymi Ciebie (może być np. Tai – Chi), niekoniecznie musi być joga, spowodujesz odblokowanie tych wszystkich rzeczy, które hamują Twoją energię. Kiedy oczyścisz się ze złości, traum, lęku,  wtedy energia kundalini może swobodnie popłynąć do góry. Wszystko to jest naturalne, dlatego nic nie ma niebezpiecznego w tym, aby te energia popłynęła do góry i pozwoliła Ci żyć takim życiem z potencjałem na maksa. Na pewno chcielibyście mieć te wszystkie punkty odblokowanie, czyli nie mieć złości, przebaczyć, kochać. Nie znam osoby, która nie chciałaby żyć takim życiem. Czasami tylko nie wiemy, jak to zrobić. Właśnie praktyka jogi, między nimi jogi kundalini, uczy nas tego, albo jest takim narzędzie, które pomaga w oczyszczeniu z tych różnych blokad.

Istnieje też kilka innych praktyk, które tą energię kundalini budzą tak na siłę. Czyli nie budzą jej w taki sposób jak joga –  nie przygotowują ciała. Joga, joga kundalini, przygotowuje nasze ciało do budzenia energii, oczyszczając nas i energia może popłynąć do góry, czyli jest to bezpieczne. W innych rytuałach –  piciu ziół, różnych dziwnych rzeczach, których na szczęście nie miałam okazji spróbować, te rytuały budzą sztucznie energię, kiedy nie jesteśmy na nią gotowi i to jest niebezpieczne. Dlaczego? Bo energia się budzi i napotyka na nasz wewnętrzne blokady. Energia napotyka złość, traumy, lęki i to powoduje chaos, ból, przykrość – czasem jest to nazywane demonami. Nie bój się jogi kundalini, bo to jest czysta praktyka, która w naturalny sposób odblokowuje kanały energetyczne w ciele, pracując z Twoim ciałem, systemem nerwowym, hormonalnym, z emocjami – ze wszystkim, co w sobie masz.Wtedy wszystko przebiega w swoim czasie i jest dla Ciebie bezpieczne.

 

Proces oczyszczania, transformacji w jodze kundalini jest bardzo szybki, w przeciwieństwie do innych praktyk jogi i metod. Mówi się, że 1 rok pracy z czakrami w jodze kundalini równa się 10 latom praktyki hatha jogi. Nie znaczy to, że po roku energia się uniesie i proces zakończony. Dajcie sobie czas. Joga kundalini nazywana jest też technologią, bo wykorzystuje asany, medytacje – różne narzędzia do szybszego oczyszczenia i szybszego otwarcia czakr, aby energia mogła popłynąć szybciej.

 

Pytacie się, co na temat jogi kundalini sądzi religia katolicka, ponieważ docierają głosy o porównywaniu tej jogi do szatana i demona. Jest to dla mnie zaskakujące i śmieszne, ale przede wszystkim przykre. Przede wszystkim – joga (żadna joga) nie jest religią. Joga jest stylem życia, narzędziem pomagającym w korzystaniu z potencjału, jaki każdy ma w sobie. Dzięki praktyce jogi możesz stać się bardziej religijny, bo pobudzisz swoją duchowość. Żaden jogin nie ma obowiązku wierzyć w konkretnego boga, nie musi też wierzyć w cokolwiek. Joga wobec religii jest obojętna. Joga uczy bycia świadomym siebie, uczy dobrego życia z jasno określonym celem. Joga uczy dbania o ciało fizyczne i energetyczne. Mnie osobiście praktyka jogi kundalini przybliżyła do boga. Zawsze byłam osobą wierzącą, choć niepraktykującą. Im więcej praktykuję jogi, tym bardziej czuję miłość boga. Ty możesz to nazwać miłością Uniwersum, Kosmosu, Wyższej Inteligencji. Dla jogi nie ma znaczenia, jak to nazwiesz. Im bardziej siebie znam i im bardziej kocham siebie, tym bardziej odnajduję w sobie boga. Dla mnie krytyka jogi, płynąca z kościoła katolickiego, jest paradoksem, ponieważ według nauk kościoła bóg jest w nas, mamy mieć czyste serce i praktykować rytuały oczyszczające nas. To wszystko daje joga, a mimo to kościół ją krytykuje. Dla mnie jest to wyraz ignorancji. Kościół krytykuje, a najpewniej nic o jodze nie wie – na czym ona polega. Kościół boi się jogi, a to jest oznaka słabości kościoła. Gdyby kościół wiedział, jak joga nas zmienia, jak otwiera serce, jak przybliża do boga, to powinien sam rekomendować jej praktykowanie. Dlatego oficjalnie zaprzeczam, jakoby joga była w opozycji do kościoła, wiary i miała cokolwiek wspólnego z szatanem. Joga jest czystym i naturalnym narzędziem wspierającym nas w nauce kochania siebie, otwarciu serca, kochaniu innych, przebaczaniu, byciu wdzięcznym.

 

Kolejne pytanie – czy joga kundalini ma coś wspólnego z sektą.

Ani białe stroje, ani turbany nie są oznaką przynależności do sekty. Joga nie ma nic wspólnego z religią, a sekty powstają na bazie religii. Ubiór związany jest z jogicznym stylem życia – w tym przypadku ekologiczny i minimalistyczny, w zgodzie z naturą. Preferuje się używanie tkanin naturalnych, nie sztucznych, w kolorach ziemi. A dlaczego biel? Bo to kolor aury i nosząc białe ubrania wzmacniamy naszą aurę i daje nam więcej siły. A turbany (nieobowiązkowe do praktykowania jogi kundalini) okrywają 7-mą czakrę i głowę. Po co? Aby czuć większe skupienie w czasie praktyki. Okrycia głowy są obecne w wielu kulturach i dziś i w historii, u kobiet i mężczyzn. Jak masz ochotę, to do najbliższej praktyki zrób sobie okrycie głowy – z chusty, szala, czapki – i zobacz, czy podczas medytacji czujesz się inaczej. Ja sama nie zawsze jestem ubrana na biało i nie zawsze mam turban do praktyki. Turban w jodze kundalini wziął się od głównego nauczyciela – Yogi Bhajana. On sam pochodził z kultury Sikhów, ale turban w jodze według niego był po prostu jego stylem.

 

Namawiam Cię do poszukiwań i odnalezienia własnej praktyki. Jeśli wybierzesz jogę kundalini, to zapraszam Cię do moich praktyk – kanał YT i grupa na Facebooku czeka. Są też inni nauczyciele jogi kundalini i innych tradycji jogowych. Którąkolwiek jogę wybierzesz i zwiążesz się z nią, to ona da Ci szczęście.

Znajdź swoją drogę – otwórz serce, pokochaj siebie, przebacz, a Twój potencjał i energia wzniosą Twoje życie na wyższy poziom.

 

Sat Nam

 

 

No Comments

Post A Comment